„Kontrabasista” to opowieść człowieka sfrustrowanego otaczającym go
światem, samotnością i niemożliwością osobistej ekspresji, miłośnika i
niewolnika własnego instrumentu. Bohater z jednej strony jest
dowcipnym, błyskotliwym i oczytanym intelektualistą, z drugiej strony
chwiejnym psychicznie i niedowartościowanym muzykiem zasiadającym w
ostatnim rzędzie Orkiestry Państwowej
"Ach
chciał mieć ten zapach! Zdobyć go, ale nie poczynać sobie tym razem tak nieskutecznie
i niezdarnie jak wtedy na rue des Maras. Nie, zapach dziewczyny zza
muru chciał sobie naprawdę przyswoić, ściągnąć go z dziewczyny jak skórę
i uczynić swym własnym zapachem".