Pomysł powieści zasadza się na
pozornie prostym schemacie. Dwóch przyjaciół i ich rodziny a pomiędzy tym
zaginiona teczka, pełna dolarów i złota. Trzeba ją bezsprzecznie odzyskać, ale
z powodu wypadków losowych i komplikacji towarzyskich okazuje się to niezbyt
proste.
Pomysł powieści zasadza się na
pozornie prostym schemacie. Dwóch przyjaciół i ich rodziny a pomiędzy tym
zaginiona teczka, pełna dolarów i złota. Trzeba ją bezsprzecznie odzyskać, ale
z powodu wypadków losowych i komplikacji towarzyskich okazuje się to niezbyt
proste.
Czyta: JOANNA TRZEPIECIŃSKA, EUGENIA HERMAN, KAZIMIERZ KACZOR
Czas nagrania: 1 godz.18 min
Treść: adaptacja
kup od: 11.99 PLN
Wybierz format:
Cena brutto 11.99 PLN
Nie wiem, jakie są odczucia innych czytelników, ale mnie
Elunia, czyli krowa niebiańska, doprowadza do szewskiej pasji.
Kiedy nieśmiało zwierzyłam się autorce z moich doznań,
ucieszyła się w sposób absolutnie widoczny.
- Przecież o to mi chodziło! Czyli udało się!
Czyta: MAGDA CIELECKA, JOANNA JĘDRYKA, LEON CHAREWICZ, GRZEGORZ WONS
Czas nagrania: 1 godz.15 min
Treść: adaptacja
kup od: 11.99 PLN
Wybierz format:
Cena brutto 11.99 PLN
Bohaterki Studni
przodków, a więc Teresa, Lucyna, mamusia i sama Joanna to kobiety właściwie
bez wieku, a dokładniej – ciągle młode. Może powoduje to sposób opisywania,
może dialogi jak u rozbrykanych dziewcząt, może charakterystyki ich osobowości,
a może wszystko na raz. (…)
„Romans wszech czasów”
ukazał się w roku 1975, od razu zresztą zaskarbiając sobie entuzjazm pań
chętnych, by je dotykał jakiś nieziemskiej urody zaklinacz kobiet; ale i innych
osób spragnionych wielkiej miłości. Do dziś zresztą wywołuje entuzjastyczne
westchnienia w niejednej piersi, gotowej poddać się czarowi jakiegoś kolejnego Marka.
Złota mucha poza typową kryminalną intrygą to też
jakby ukryty podręcznik. Bo, jeśli na początku sceny, wydobywanie bursztynu
wydaje się nam egzotyczne i dostępne tylko garstce zapaleńców, tak już w środku
powieści mamy ochotę nałożyć długie spodnie, wejść do wody z wybierakiem, a
potem grzebać w „śmieciach”. (Marta Węgiel)
- Jak się Panu podoba sposób rozwiązywania problemów
małżeńskich proponowanych przez Joannę Chmielewską?
- Jest bardzo krańcowy (śmiech). Na szczęście wszystko jest
utrzymane w aurze komediowej i nie ma w tej historii niczego krwiożerczego,
zwłaszcza, że nie kończy się zabójstwem. (Marian Opania)
- Jak się Panu podoba sposób rozwiązywania problemów
małżeńskich proponowanych przez Joannę Chmielewską?
- Jest bardzo krańcowy (śmiech). Na szczęście wszystko jest
utrzymane w aurze komediowej i nie ma w tej historii niczego krwiożerczego,
zwłaszcza, że nie kończy się zabójstwem. (Marian Opania)