W „Opowieściach z piwiarni” degustujemy różne „kufle piwa”
stawiane szwejkologom i haszkologom w postaci nasyconych ostrą satyrą
polityczną opowieści i humoresek. I tak „Piwo generalskie” to opowiadania, których echo daje
się słyszeć w „Przygodach…”. Możemy
degustować też „Piwo policyjne”, jako że ówczesne policyjne raporty z napisem
„Dotyczy: Jaroslav Hašek” do dziś zalegają archiwa komisariatów w Czechach,
Słowacji, Austrii, na Węgrzech i w Rosji. Nie gorsze jest też „Piwo wyborcze”
"Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy,
to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z
tego."
O tym jak praski handlarz psów nierasowych złośliwym zrządzeniem losu
trafia na wojnę, a tam jego wolność wewnętrzna, godność i poczucie humoru
zmierzyć się muszą z absurdem, biurokracją i cynizmem wojny.