Często patrzymy na
siebie pod kątem udanego życia. Coraz lepiej jednak rozumiemy, że bez
relacji do Boga powodzenie w życiu nie jest możliwe. Na naszej drodze do
udanego życia, na drodze do nas samych i do Boga, możemy czerpać
z bogatych źródeł, jakie proponuje nam chrześcijańska tradycja.
Na pierwszy rzut oka pierwsi mnisi ucieleśniają duchowość, która wydaje
nam się obca. Jeśli jednak przysłuchamy się dokładniej ich słowom,
odkryjemy ich zadziwiającą aktualność. Mnisi czerpią bowiem z
doświadczenia, nie tworzą żadnej teorii na temat istoty człowieka, lecz
osobiście doświadczają tego, co to znaczy być istotą ludzką, jak
wygląda droga do Boga, która droga prowadzi do celu, a która wiedzie na
manowce. Dlatego też na pustynie Egiptu napływały z Włoch i Grecji
tłumy ludzi poszukujących rady, pragnących odwiedzić starców (których
wkrótce zaczęto nazywać mnichami), aby otrzymać od nich wskazówki co do
swego życia.
Dla większości z nas Boże Narodzenie jest wyjątkowym świętem -
niezwykle radosnym, tajemniczym, kojarzy nam się z dzieciństwem,
ciepłem i nadzieją. Anselm Grűn proponuje, aby przygotowując się do
Świąt, zatrzymać się nad symboliką tego wyjątkowego czasu i na nowo
odkryć, czym dla nas dzisiaj jest żłóbek, kim są pasterze, Dzieciątko,
a nawet jak wiele znaczy widok spadających z nieba puszystych płatków
śniegu...