Czyta: Andrzej Balcerzak, Jerzy Bińczycki, Andrzej Buszewicz, Mieczysła Grąbka, Krzysztof Jędrycek, Janina Kulhanek,Wiktor Sadecki, Jerzy Radziwiłłowicz, Jerzy Sagan, Marta Stebnicka, Kazimierz Witkiewicz, Krzysztof Globisz, Dorota Pomykała
„We wtorek zaraz po
obiedzie Ferdynand, jak zwykle, położył się na kanapie. Kanapa była
stara i w jednym miejscu miała zagłębienie wielkości Ferdynanda.” Na niej pies najczęściej zapadał w głęboki sen. Śnił o tym, że stał się człowiekiem, o odkrywaniu nieznanych lądów,
o podniebnej podróży windą hotelową, a nawet o sędziowaniu na wystawie psów rasowych. A może to wcale nie był sen…
W pewnym lesie żył
dąb – według czasu ludzkiego miał on aż
365 lat, jednak według czasu dębów, dopiero co nadchodziły jego
pierwsze
urodziny. Dla tego drzewa dniem był cały rok, gdyż, tak jak człowiek
zasypia w nocy,
tak dąb zasypia w zimie…
Goniąc uciekającego
królika, Alicja odkrywa coś niesamowitego. Tajemniczy i zaskakujący
świat, w którym wszystko jest możliwe, staje przed nią otworem.
Dawno temu pewna kobieta bardzo pragnęła mieć dziecko. Czarownica dała
jej więc niezwykłe ziarenko, z którego po zasadzeniu w doniczce wyrósł
piękny czerwono-żółty tulipan. Po rozchyleniu się jego płatków, kobieta
ujrzała w środku kwiatu maleńką dziewczynkę. Nazwała ją Calineczką i
przygotowała dla niej kołyskę z łupiny orzecha...
"Bardzo daleko, za morzami, za lasami żył niegdyś bogaty kupiec. Z
racji tego, że zajmował się handlem, dużo podróżował po świecie i
zewsząd przywoził różne pamiątki. z pewnej zamorskiej podróży przywiózł
słowika, którego trzymałw złotej klatce..."
"W Serbii jest pięć pór roku: wiosna, lato, jesień, zima i wojna"
mawia autor. Niewątpliwie warto dla odmiany dowiedzieć się jaki rodzaj rozliczenia z reżimem
komunistycznym ma do zaproponowania twórca, który zna doskonale jego
serbskie oblicze: "Najpierw ty przez dwadzieścia lat
ty byłeś wrogiem tego kraju, a potem, jak zwykle w ciągu jednej nocy – bo u
nas wszystko dzieje się "w ciągu jednej nocy" – ja okazałem się wrogiem... i
ciebie posadzili na tym stołku. Teraz ja jestem taksówkarzem, a ty dyrektorem.
Ja na ulicy - ty w gabinecie. Władza tak zdecydowała..."