W książce tej jest wszystko, co powinno się zawierać w kryminale. Już prawie na samym początku mamy morderstwo, i to podwójne! Następnie, wraz z morderstwem, pojawia się zagadka do rozwikłania, której podejmuje się przyjaciel jednego z zamordowanych - wykładający historię literatury profesor Laurana. Następnie... najlepiej zobaczyć samemu, bo w przypadku kryminału im mniej szczegółów z jego akcji się zna, tym lepiej.
Mocno przyciągnęły mnie natomiast jeszcze inne interesujące płaszczyzny tej książki. Sciascia w genialny sposób odtwarza realia sycylijskie, które w tym wydaniu dodatkowo są wzmocnione muzyką z południa Włoch. Muzyka ta nie pojawia się tylko w przerwach pomiędzy poszczególnymi odcinkami tekstu, ale buduje nastrój w momentach szczególnie ważnych, podniosłych bądź dramatycznych, pojawiając się w tle i wzmacniając ich wymowę.
Głównym miejscem akcji jest niezbyt duże sycylijskie miasteczko. W nim, jak w soczewce, autor skupia mentalność, która jest podwaliną mafijnych struktur. Ważne sprawy, rachunki krzywd załatwia się nie poprzez administrację publiczną, taką jak np.: sąd czy policja, ale prywatnie bądź przy pomocy mafijnych bossów, w myśl reguł vendetty, która każe mścić się za szkody wyrządzone rodzinie, aż do śmierci. I zasada ta obowiązuje od najbardziej prozaicznych kłótni, po aż bardzo poważne nielegalne interesy. Społeczeństwo to jest tak wrośnięte w kulturę zemsty, że nikogo nie dziwi anonimowy list z pogróżkami, a każde tajemnicze morderstwo łatwo wyjaśnić właśnie tą motywacją.
Dodatkowo to sycylijskie miasteczko oplecione jest skomplikowaną siatką wspólnych powiązań, interesów, zależności, przysług oraz drobnych, lecz nie bezinteresownych, uprzejmości. Słuchaczowi książki momentami trudno się odnaleźć w tym gąszczu włoskich nazwisk, stanowisk i tytułów, połączonych siecią zależności. Trudno jest się przez nią przebić i jakoś ją ogarnąć. Jak poradzi sobie w tym układzie profesor Laurana, wykształcony człowiek oderwany od tej specyficznej mentalności, nie znający do końca mafijnych realiów? Uwidocznia się przy okazji jeden z elementów sycylijskiej mentalności - nikt nie próbuje mieszać się w sprawę morderstwa, która osobiście go nie dotyczy, każdy ma prawo załatwiać swoje sprawy i póki nie wchodzi nikomu w drogę, nic się nie dzieje.
Sciascia zostawia słuchaczowi książki dużo swobody w tej wydawałoby się schematycznej opowieści. Jest wiele miejsc niedookreślonych, zdarzeń niedopowiedzianych, o których tylko pozornie wiemy, co myśleć. Autor rzuca nam wyzwanie zmuszając do myślenia, nie podając wszystkich odpowiedzi, za to mnożąc coraz to nowe pytania i zagadki.
Książka ta, mimo pewnego stopnia skomplikowania akcji, daje się łatwo przesłuchać dzięki temu, że Tomaszowi Schimschainerowi jej przeczytanie zajmuje niecałe cztery godziny. Jego wyraźny i mocny głos dobrze radzi sobie z tekstem.
Książkę polecam, szczególnie na wieczorne chwile, kiedy najlepiej można wczuć się w tajemniczy świat morderstw, mafijnych porachunków i nierozwiązanych zagadek.