|
Wybierz kategorię
KONTAKT
Szybki kontakt:
oraz zamówienia telefoniczne
(32) 785 02 20 lub 781 776 894
w godz: 9-16
Newsletter |
Zapisz się na newsletter!
Wpisz poniżej swój adres e-mail, na który będziemy przesyłać informacje o nowościach i promocjach.
| |
Promocje
|
|
|
| | | | Ci, którzy kupili tego audiobooka, kupili również: | | | | |
| | | | Inne produkty z tej samej kategorii | | | | |
Recenzja naszych ekspertów ,,Pan Wołodyjowski" i biblioterapia? Adrianna Jakubowska, AudioBook.pl
|
|
Autor: |
Henryk Sienkiewicz |
| Tytuł: |
"Pan Wołodyjowski"
|
| Czyta: |
Zdzisław Wardejn
|
| Czas: |
24 godz. |
| Nośnik: |
1 CD MP3 |
|
Wydawca |
Aleksandria
|
|
Posłuchaj fragmentu
|
Co można odkrywczego napisać na temat książek, które w naszym kraju od półtora wieku należą do bardziej popularnych i poczytnych. Trudno nie odnieść wrażenia, że o "Panu Wołodyjowskim" jak i jego autorze Henryku Sienkiewiczu powiedziano już wszystko i to niejednokrotnie.
Z drugiej strony, żyjąc w świecie, gdzie ponad miarę ceniona jest innowacyjność, aż chce się przyjąć postawę oportunisty, któremu nie w smak są mody i tzw "zapotrzebowanie rynku czy przeciętnego odbiorcy". Mając na względzie powyższy pogląd ośmielę się być osobą z jednej strony piszącą znane komunały ale próbującą odkurzyć interpretacje utworów Sienkiewicza z nalotu sztampy.
Zaczynając od sztampy: każdy nawet podstawowo wyedukowany Polak wie, że Sienkiewicz Trylogię napisał "ku pokrzepieniu serc". A z racji tego, że działo się to w czasach zaborów lektura budująca nastroje narodowe była bardzo dobrze odebrana. Poczytność utworów Sienkiewicza można uznać do dziś za wysoką i to nie tylko ze względu, na to, że jego książki należą do kanonu lektur szkolnych ale choćby z tego powodu, że Trylogia czy "Krzyżacy" dużej grupie czytelników po prostu się podobają.
Pierwszym problemem do rozstrzygnięcia odnoszącym się do tezy o zastosowaniu wybranych dzieł Sienkiewicza w biblioterapii jest pytanie: czy tak duże oddziaływanie jego utworów na umysłowość społeczną Polaków epoki rozbiorów miało przypadkiem walory biblioterapii? Jak wiadomo z szeregu definicji, biblioterapią nazywamy proces zastosowania szczególnej techniki psychoterapeutycznej polegającej na leczniczym oddziaływaniu na psychikę odpowiednio przez psychoterapeutę dobraną literaturą?( M. Molicka, Bajkoterapia, Media Rodzina, Poznań 2002.), bardziej odpowiadającą temu procesowi definicję biblioterapii znajdziemy u Ewy Tomasik: " biblioterapia jest zamierzonym działaniem, przy wykorzystaniu książek lub materiałów nie drukowanych ( obrazów, filmów itp. ) prowadzących do realizacji celów rewalidacyjnych, resocjalizacyjnych, profilaktycznych i ogólnorozwojowych?. Czy "Pan Wołodyjowski" wpisuje się w te definicje ze względu na swój podstawowy przekaz?
Książek oddziałujących na całe społeczności czy może raczej o zasięgu ogólnie kulturowym jest wiele. Do tego rodzaju dzieł literackich można zaliczyć na przykład "Małego Księcia" czy "Baśnie" Andersena. Któż z nas ich nie czytał? Książkom tym nie sposób nie przyznać biblioterapeutycznego charakteru. Zawarte tam ponadczasowe wartości skupiające uwagę czytelników na wartościach tak podstawowych jak empatia, zrozumienie, sens życia. Ośmielę się zaryzykować stwierdzenie że w "Panu Wołodyjowskim" wartości podobne odnajdujemy w bardzo marginalnym zakresie. Natomiast głównym zamierzeniem i skutkiem jaki Sienkiewicz uzyskał u czytelników doby rozbiorów było wzbudzanie postaw o charakterze politycznym. Politycznym, ponieważ kreowanie postaw związanych z ideami narodowowyzwoleńczymi należy uznać za polityczny. Proces taki można byłoby określić mianem socjoterapii. Tylko czy w ramach socjoterapii jest możliwa biblioterapia, która nie miała by już charakteru terapeutycznego? Czy czasem literatura ukierunkowana na tak partykularny cel nie zasługuje raczej na miano propagandy?
Kolejnym pytaniem jakie należałoby przed sobą postawić powinno brzmieć: czy działanie przez określoną treść literacką, mającą na celu - po części wytworzenie, po części podtrzymanie - w czytelniku postawy zaangażowania politycznego może mieć charakter bibllioterapeutyczny? Sens pytania zrozumiemy w pełni, gdy uświadomimy sobie jak wiele w "Panu Wołodyjowskim" znajduje się informacji wartościujących o negatywnym i agresywnym charakterze. Chodzi o treści, które w myśl współczesnych definicji można by określić mianem szowinistycznych. Skrajnie negatywny stosunek do innych niż katolicyzm religii odnajdziemy w "Panu Wołodyjowskim", gdzie ofiarą napastliwości Sienkiewicza staje się islam. Opisy zawarte w książce przesycone są także okrucieństwem. Wiele dzieł literatury światowej opisuje okrucieństwa wojny. Lecz dzięki odpowiednio skonstruowanej fabule i przemycanym refleksjom wojnę można ukazać jako działanie o charakterze zupełnie patologicznym. Fragmenty "Wojny i Pokoju" Tołstoja, "Na zachodzie bez zmian" Remarqua, czy "Rzeźni numer 5" Vonneguta można zastosować w biblioterapii właśnie dzięki etycznemu przedstawieniu tragizmu wojny. Niestety gwałty, okrucieństwo, u Sienkiewicza przedstawione są w krzywym zwierciadle jego wartościujących ocen. Gdy gwałt odciska się na Polakach jest to przedstawione w świetle tragizmu, lecz ten sam akt przemocy zadawany przez Polaków innym stają się już powodem do chwały. Stąd bohaterowie "Pana Wołodyjowskiego" odcinają wrogom członki, płatają głowy i topią pałasze i karabele we wrażych ciałach wrogów z lekkością i brakiem refleksji porównywalnym do czynów bohaterów typu Rambo czy dzielnych kowboi uśmiercających setkami brudnych indian. Poza opisami samej przemocy mamy tam do czynienia także z pozytywnym przedstawianiem tak jednoznacznie patologicznych postaw jak akty zemsty. Czy treści takie nie mają charakteru anty dydaktycznego i anty terapeutycznego? . Dodatkowo wyłania się z nich idealizowanie postawy głoszącej sens istnienia "słusznych wojen", w czym także trudno dopatrzyć się walorów jakiejkolwiek terapii.
Pod kątem biblioterapii nie można jednak całkowicie książki zdyskredytować. Z pewnością książka Sienkiewicza może zostać użyta w ramach relaksacji, który to proces uznaje się jako część zastosowania w ramach biblioterapii. W "Panu Wołodyjowskim" istnieją także fragmenty, które można użyć z powodzeniem w biblioterapii. Treści tam zawarte odnoszą się do konkretnych wartości uznawanych za kształtujące w pozytywny sposób ludzką psychikę. W "Panu Wołodyjowskim" Sienkiewicz przedstawił piękny wątek rezygnacji (głównego bohatera książki) z własnego uczucia do Krzysi, na rzecz jej związku z Ketlingiem. Mamy tu do czynienia ze szlachetnym aktem wyzbycia się egotyzmu. Fragment ten zarówno w wersji książkowej jak i filmowej może wzbudzić szczere wzruszenie. Pozostając przy wspomnianej książce, warto zatrzymać się na kluczowej dla "Pana Wołodyjowskiego" sceny oddania życia tytułowego bohatera w imię honoru. Scena ta ma walory biblioterapeutyczne pod warunkiem że potraktuje się ją w oderwaniu od kwestii historycznych, ponieważ i na tym polu Sienkiewicz w sposób dość tendencyjny przemilczał lub wypaczał pewne wydarzenia. Oblężenie przez Turków Kamieńca Podolskiego, w którym wysadził się następnie Michał Wołodyjowski - spowodowane było zerwaniem przez polskiego króla układu pokojowego. Zatem ocena postawy głównego bohatera książki w takim kontekście może już nie być w pełni pozytywna.
Recenzje naszych klientów
|
Autor: efro |
Ocena:     |
Data dodania: 2009-12-23 |
|
A ja wręcz przeciwnie - głos
pana Wardejna
głosu amanta rzeczywiście nie
przypomina,
ale wciąga i klimat powieści
wiernie oddaje
(szczególnie partie opisujące
tych bardziej
dzikich bohaterów powieści jak
np. Azja).
Zatem Pana Wołodyjowskiego
czytanego
przez pana Wardejna polecam
równie gorąco
jak i poprzednie dwie części
trylogii czytane
przez pana Globisza i pana
Walczaka.
Majstersztyk w trzech częściach :) |
|
|
Autor: ciechowska7@...ue |
Ocena:    |
Data dodania: 2007-05-16 |
|
jestem wściekła że wogóle
kupiłam "Wołodyjowskiego"
czytanego przez
Zdzisława Wardeja ,
tragedia!!!!!! czyta
paskudnie, nie dosłuchałam do
końca.Nie
polecam nikomu tej adaptacji,
pieniądze
wyrzucone w błoto.!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
| Dodaj recenzję |
|
|