|
Wybierz kategorię
KONTAKT
Szybki kontakt:
oraz zamówienia telefoniczne
(32) 785 02 20 lub 781 776 894
w godz: 9-16
Newsletter |
Zapisz się na newsletter!
Wpisz poniżej swój adres e-mail, na który będziemy przesyłać informacje o nowościach i promocjach.
| |
Promocje
|
|
|
| | | | Inne produkty z tej samej kategorii | | | | |
Recenzja naszych ekspertów Szpiegowanie Boga i fałszu Robert Skrzydło, AudioBook.pl
 |
Autor: |
Gilbert K. Chesterton |
| Tytuł: |
"Człowiek który był Czwartkiem" |
| Czyta: |
Zbigniew Wróbel |
| Czas: |
7 godz. 21 min |
| Nośnik: |
1 CD MP3 |
| |
Wydawca: |
Aleksandria |
|
Posłuchaj fragmentu
|
Działalność detektywistyczna jest doskonałą metaforą życia, a detektyw dociekający prawdy uosabiałby człowieka poszukującego mądrości i sensu swojego żywota. Koncept to nienowy, z którego wielu już czerpało, czerpał także sam Gilbert K. Chesterton, konstruując przygody swojego poczciwego księdza Browna. Lecz tak jak Brown wnikał do człowieczego wnętrza, głęboko w sumienie, tak w przypadku Czwartka, czy też raczej człowieka, który nim był, mamy do czynienia raczej z wnikaniem do istoty wszechświata, a nawet istoty samego istnienia.
Brzmi to wszystko tak groźnie, a zaczyna się zupełnie zwyczajnie: piękny zimowy wieczór; staroświecki salon w jednej z eleganckich dzielnic Londynu; spotkanie towarzyskie; wywiązuje się dyskusja pomiędzy dwoma jego uczestnikami - młodymi ludźmi, którzy nazywają siebie poetami - Lucjanem Gregory i Gabrielem Syme. "Anarchia i chaos czy ład i porządek?" - tego oto dotyczy ich spór. Pytanie to od tamtej chwili towarzyszyć nam będzie przez cały czas obcowania z lekturą, począwszy od chwili, gdy zagłębimy się coraz głębiej i głębiej w podziemny półświatek Europy, dowiadując się o istnieniu supertajnej Naczelnej Rady Anarchistów, a skończywszy w miejscu, w którym wszystkie wątki zdają się rozwiązywać, choć w istocie pozostawiają czytelnika w jeszcze większej rozterce i zadumie.
Powieść pisana w tradycyjnej trzeciej osobie [Gabriela Syme`a], a jednak ma się przez cały czas nieodparte wrażenie, że jest to narracja pierwszoosobowa i to my jesteśmy jej głównym bohaterem. To bardzo częste w obcowaniu z literaturą detektywistyczną, w przeciwieństwie jednak do dzieł klasyków gatunku, nie jest ów ów agent-poeta pewnym siebie komisarzem, niebojącym się żadnej z zagadek, jest bardziej ludzki, podobny do nas wszystkich - stąpa niepewnie, bojaźliwie, pyta często i chętnie, ale obawia się usłyszeć niektórych odpowiedzi. Bo jest to opowieść przede wszystkim o demaskowaniu, o odkrywaniu prawdy i zdejmowaniu masek fałszu. Nikt nie lubi fałszu, brzydzimy się nim, bardzo rzadko jednak znajdujemy ulgę, gdy dotrzemy do tego, co prawdziwe, i podobnie Syme, który im więcej wie, tym mniej jest spokojny.
Ale autor nie byłby sobą, gdyby nie skorzystał ze sposobności przekazania o wiele głębszych treści niż tylko te powierzchowne, niż tylko te oczywiste. Utwór jest także próbą dotarcia do fundamentów istnienia i podstaw wiary, dotarcia do Boga i granic Jego poznania, o czym przekonujemy się docierając do zakończenia i finalnego rozwiązania podstawowych wątków fabularnych, które notabene może okazać się wielkim zaskoczeniem czy wręcz szokiem dla miłośników tradycyjnej literatury szpiegowskiej, jest bowiem wielomilowym od niej odejściem.
Nie sposób nie wspomnieć o drugim bohaterze tej książki, a jest nim niewątpliwie Zbigniew Wróbel, czy też raczej jego głos. Podobnie jak w przypadku opowiadania perypetii księdza Browna, tak i teraz, przedstawiając tajemnicze losy Gabriela Syme`a, robi to w sposób bardzo umiejętny, korzystając ze swoich aktorskich predyspozycji: świetnej dykcji i bardzo przyjemnej barwy głosu. A jednak popełnia kilka błędów fonetycznych przy wymowie niektórych anglojęzycznych nazw, są one jednak ledwie zauważalne. Co do samego nagrania i jego jakości, to dwa lub trzy razy, nie wiedzieć czemu, nagle się ono ,,przycina" na ułamek sekundy. Wina zapisu dźwięku, a może usterka płyty? - trudno powiedzieć.
Na sam koniec ciekawostka. Przeczytałem gdzieś, że jakiś czas temu przeprowadzono sondaż wśród funkcjonariuszy brytyjskich służb specjalnych pytając ich, który utwór literatury XX wieku najlepiej oddaje charakter działalności tajnej policji - jej operacji i agentury. Większość respondentów wskazała wyżej opisywaną powieść Gilberta K. Chestertona, pomimo tak bogatego przecież wyboru. Zdaje się, że ta grupa zawodowa zna się na rzeczy o wiele bardziej niż najlepsi nawet literaturoznawcy.
| Fabuła |
4 |
| Interpretacja |
5 |
| Efekty specjalne |
|
| Grafika i estetyka opakowania |
4 |
| Jakość techniczna nagrania |
4 |
| Ogólne wrażenie |
4 |
Dodaj recenzję |
|