Cztery Róże dla Lucienne to zbiór 42 opowiadań autorstwa mistrza czarnego humoru Rolanda Topora. Świat wyłaniający się z tych historii jest pełen ironii, sceptycyzmu i okrucieństwa. Tutaj makabra miesza się z groteską, a to, co do tej pory było znane i oswojone, okazuje się czymś przerażająco obcym.
Francuski rysownik burzy przyjęte normy i zastane konwencje. Jego surrealistyczne wizje są, paradoksalnie, niezwykle rzeczywiste, na skutek czego granica oddzielająca widza od spektaklu makabry, niebezpiecznie się przybliża. Moment ulgi po dobrze przeżytej grozie przychodzi późno albo, co gorsza, nie przychodzi wcale. To, co było ,,nie do pomyślenia", tj.: św. Mikołaj homoseksualista, który spełniwszy życzenia dzieci, sam realizuje swoje seksualne pragnienia (Opowieść wigilijna); publiczność, która zamiast bić brawo, policzkuje artystę (Zła publiczność); Jezus, który roztrzaskał sobie głowę na skórce od banana (Wypadek); nagle nie pozwala o sobie zapomnieć.
Roland Topor czuwa, żeby czytelnik już nigdy nie zaznał spokoju, nigdy nie poczuł się bezpiecznie. W swoich opowiadaniach ciągle zaskakuje odbiorcę, pod jego piórem przedmioty codziennego użytku stają się narzędziami tortur, a najskrytsze pragnienia mogą w niewyobrażalnie prosty sposób się zrealizować. Tak, jak w bajce Wróżka inna niż wszystkie, chłopiec, nie mogąc już dłużej patrzeć na swoich okropnych rodziców, wzdycha:
,,>>Byłoby pocieszające, gdyby zjawiła się wróżka i odstawiła ten numer z trzema życzeniami<<. Ledwo tak pomyślałem, a już ktoś pukał do drzwi.
Ojciec rozwalony na podłodze trawił jabłecznik, a matka zbyt obficie krwawiła z rany w plecach (zawsze widywałem ją z nożem między łopatkami), by się ruszyć".
Młodzieniec nie przypuszczał jednak, że jego życzenie o pozbyciu się widoku rodziców, skończy się wbiciem szpilki w oczy.
Topor obdziera nasze pragnienia i marzenia z fikcji, nie pozostawia złudzeń, pokazuje gorzką prawdę o człowieku. To, czego się najbardziej boimy jest w nas. Strach, że pewnego dnia ktoś przemyje swoją twarz i prawda wyjdzie na jaw, paraliżuje.
W opowiadaniu Zbyt czysta nieposłuszna córka złamała nakaz matki, zazdroszcząc koleżankom zabawy przy fontannie, umyła się starannie. ,,Twarz jej była okrągłą banią, pozbawioną brwi, oczu, nosa i ust. (Koleżanki) Zabiły ją jak zwierzaka, którym była".
Ta próbka twórczości Rolanda Topora wystarcza, aby ukazać, że tam, gdzie kończy się zabawa i śmiech, zaczyna się lęk. W Czterech różach Lucienne nie znajdziemy monstrualnych postaci, przerażających stworów, dlatego że sama rzeczywistość dostarcza wystarczająco bogatego zbioru bestii. Potworem może okazać się przecież sąsiad z naprzeciwka, kierownik z pracy, a nierzadko my sami.
Miłośnicy mocnych wrażeń odnajdą w utworach Topora nie tylko krew, zbrodnię i gwałt, ale również intertekstualną grę konwencjami, cytatami, postaciami etc. To naprawdę niezapomniana ,,rozrywka", która staje się atrakcyjniejsza za sprawą Wojciecha Dąbrowskiego, który czytając opowiadania Rolanda Topora, w pełni wykorzystuje swoje zdolności aktorskie, gra barwą głosu, umiejętnie wprowadza słuchaczy w klimat makabry, towarzyszący prozie francuskiego artysty. Prezentowany audiobook to ponad 5 godzin nagrań wywołujących mrożący krew w żyłach dreszczyk emocji, po które sięgać będziemy jeszcze długo, bowiem strach ma w sobie coś, co przyciąga...
| Fabuła |
5 |
| Interpretacja |
4 |
| Efekty specjalne |
brak |
| Grafika i estetyka opakowania |
3 |
| Jakość techniczna nagrania |
4 |
| Ogólne wrażenie |
4 |