|
Wybierz kategorię
KONTAKT
Szybki kontakt:
oraz zamówienia telefoniczne
(32) 785 02 20 lub 781 776 894
w godz: 9-16
Newsletter |
Zapisz się na newsletter!
Wpisz poniżej swój adres e-mail, na który będziemy przesyłać informacje o nowościach i promocjach.
| |
Promocje
|
|
|
| | | | Ci, którzy kupili tego audiobooka, kupili również: | | | | |
| | | | Inne produkty z tej samej kategorii | | | | |
|
Autor: Książki, Magazyn Literacki, Nr 11/2008 |
Ocena:   |
Data dodania: 2009-01-05 |
|
Audiobooki też muszą mieć
swoją korektę, niezależną od
książki! Nie ma w nich
wprawdzie literówek i błędów
ortograficznych, ale zdarzają
się lapsusy językowe,
powtórzenia lub takie wpadki,
jaka się przytrafiła Muzie
przy nagraniu tej powieści.
Czytający Marian Czarnkowski w
pewnym momencie przerywa
lekturę i zaczyna dyskutować z
osobą z drugiego planu
(realizator dźwięku?) na temat
wymowy nazwy zespołu Duran
Duran. Trwa to może półtorej
minuty, potem wszystko wraca
do narracyjnego porządku,
niemniej to amatorszczyzna,
jaka tak doświadczonemu
wydawcy nie przystoi. Dodajmy,
że lektor w wielu miejscach
źle czyta nazwy własne, i pół
biedy gdy zamiast Steppenwolf
czyta Stephen Wolff (chodzi o
wykonawcę piosenki "Born to be
Wild"), gorzej gdy nazwisko
słynnego psychoanalityka Junga
czytane jest "Jang". Szkoda,
bo to świetna książka i,
pomijając wpadki, które
powinny być usunięte w
korekcie, świetnie
przeczytana. Wydawcy (Muza
bynajmniej nie jest tu
wyjątkiem) - słuchajcie
książek audio zanim je
opakujecie w pudełka i
skierujecie do sprzedaży. (Ł) |
|
| Dodaj recenzję |
|
|