Bohaterem
Merde! Rok w Paryżu jest Paul West –
typowy Brytyjczyk, skrzyżowanie Hugh Granta i Davida Beckhama, specjalista od
marketingu. Przyjeżdża do Paryża, by na zlecenie francuskiej firmy stworzyć
sieć herbaciarni. Na miejscu witają go nierozgarnięci współpracownicy oraz
dwulicowy szef. Paul na własnej skórze odczuwa wady i zalety bycia cudzoziemcem
we Francji. Uwodzi piękne kobiety, szuka domu na prowincji, uczy się, jak
skutecznie zamawiać espresso w kawiarni, przyrządzać sos vinaigrette, poruszać
po mieście, w którym najczęściej uprawianą dyscypliną sportową są strajki.
Każda z nas pamięta wciągające losy zabawnej Bridget Jones. Ta
trzydziestoletnia, samotna kobieta przelewa na strony dziennika całą
swoja frustrację związaną z nadwagą i wizją spędzenia reszty życia w
samotności.
Dalsze przygody bohaterów książki "Trzech panów w łódce nie licząc
psa". Tym razem, wybierają się oni na rowerach do Schwarzwaldu. Są już
nieco starsi, dwóch z nich założyło rodziny, ale gwarantujemy, że dostarczą
tyle samo uśmiechu I zabawnych anegdotek jak wtedy, gdy płynęli po Tamizie.
Jakim fortelem sie posłużyć, by wyrwać się z domu, a jednocześnie nie urazić
wspaniałej żony? Jak zaplanować rowerową wyprawę? Żal tylko, że w tej wyprawie
nie bierze już udziału Montmorency.
"Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy,
to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z
tego."
O tym jak praski handlarz psów nierasowych złośliwym zrządzeniem losu
trafia na wojnę, a tam jego wolność wewnętrzna, godność i poczucie humoru
zmierzyć się muszą z absurdem, biurokracją i cynizmem wojny.
Zabawna
opowieść opisująca przygody trzech londyńczyków, którzy wybrali
się w podróż łodzią po Tamizie i przebyli 123 mile - z Kingston
do Pangbourne. Komiczne zdarzenia, opowiastki i anegdotki umilające trzem
panom wyprawę, przyprawione specyficznym angielskim humorem, bawią od stu lat
Czytelników w różnym wieku na całym świecie.