Amazonia w weekend

Audiobook: Amazonia w weekend

 

Jacek Jarecki

 

Jacek Filipczyk

 

4 godz. 47 min.

 

132 MB

 

Goneta

 

25,00 zł

25,00 zł za szt

  • Wyślij do znajomego

    Wyślij do znajomego

    Amazonia w weekend

    Amazonia w weekend

    Odbiorca: :

    * Pola wymagane

      lub  Anuluj

  • JACEK JARECKI (1963) — mieszkaniec Goliny, niewielkiego miasteczka koło Konina. Do obecnego swojego pisarstwa wrócił po dwudziestu latach przerwy. Wcześniej pisał komentarze do wydarzeń politycznych. Potem doszedł do wniosku, że lepiej postrzegane są takie komentarze w wersji humoresek z tym humorem na odpowiednim poziomie. [fragment notki o autorze, "Amazonia w weekend"]

    "[...]— Pan widzę całkiem mało jest zorientowany! Wszędzie aż huczy o tym całym CBA. To gorsze będzie niż te całe inspektory-krokodyle na drogach, co tak kierowców prześladują. Ale na nich jest sposób niezawodny w postaci amerykańskiego wynalazku, tak zwanego radia CB. Oglądałeś pan Konwój? Tyle lat temu już to znali, przeciwko szeryfom i innym tamtejszym „krokodylom”. I widzi pan, taki kierowca jeden drugiego ostrzega, że „krokodyle” tu czy tam i zmiana kursu, jak jest coś nie teges. Ale na to CBA, to żadne CB nie pomoże! Horror! Zamach na demokrację!
    — ...?
    — Tu już wielu, panie, spożywało jej zdobycze, a teraz niesmak i w gardle kluską staje. Przyjdą do Olszówki, tak panie, grzecznie, że niby coś tego, a tu nagle... dwa tysiące sto pan zarabia? A za co pan kupił? A za co pan wybudował? A za co na przykład, ta trawa, aż z Holandii sprowadzona? Czy pan, panie Olszówka jesteś jakiś Bayern Monachium? I Olszówka leży! Dlatego w taką panikę popadł. I nie tylko on. Tu panie, temu z wielkim łbem, wiesz pan komu?... Nowiuteńkie kino domowe ktoś do sieni wstawił w biały dzień i uciekł. A przecież to na pewno nie Olszówka, bo ani on, ani nikt z jego rodziny nie umiałby tego uruchomić. Pamiętasz pan, jak sobie zażyczył Internet mieć, a ten fachman przyszedł i już pudełka, i kabelki... Ale się pyta „gdzie komputer?”, a Olszówka na to: „po co mi komputer, jak mam telewizor?”.
    Stoimy i gadamy. Sąsiad w gaciach, ja na bosaka w szlafroku. Zimno w tej jego szopce.
    — No dobra — mówię — jutro pomyślimy, co z tym fantem zrobić.
    — Jak to co? Zamienimy się! — ożywia się sąsiad. — Trawkę sobie sąsiad rozłożysz... amatorska rzecz... będzie ze czterdzieści metrów kwadratowych. A ja wezmę żwir, bo od dawna mam marzenie, by sobie wszystko przed domem wybetonować. Trawa mi zbrzydła. Trawę trzeba kosić, a betonu nie. Aha... ale wszystko, co znajdę w żwirze, to moje.[...]".

    Opinie

    Napisz opinię

    Amazonia w weekend

    Amazonia w weekend

    30 innych produktów w tej samej kategorii: